Perły i błyskotki

Okładka książki "Błyskotki o kulturze"

 

Kultura to to, co zostaje w człowieku, gdy wszystko zapomni.

(porzekadło japońskie)

Ludzie dobrzy sadząc, zaczynają od dobrych cech.

(Adam Mickiewicz)

Kto nic nie wie, w nic nie wątpi.

(Pierre Gringore)

Źle, gdy kto siedzi wyżej własnej głowy.

(Kazimierz Przerwa-Tetmajer)

W skorumpowanym państwie jest wiele praw.

(Tacyt)

Nie tylko my czynimy gesty, ale gesty nas czynią.

(Witold Gombrowicz)

Są ludzie, którzy mają biblioteki jak eunuchy haremy.

(Victor Hugo)

Lepiej nie mówić nic, niż mówić o niczym.

(Tadeusz Kotarbiński)

Półprawda to całe kłamstwo.

(przysłowie chińskie)

Kłamstwo jest jak kula śniegu: im dłużej się toczy, tym jest większe.

(Marcin Luter)

Największym złem, z którego ludzkość musi się wyzwolić, jest gotowość do wiary w formuły, gdyż świadczy o braku zaufania do własnego sumienia.

(Erich Mühsam)

Męczeństwo za wątpliwość jest wspanialsze od męczeństwa za wiarę.

(Georg Herwegh)

Udając, że wierzymy kłamcy, sami stajemy się kłamcami, i to często najbardziej godnymi pogardy.

(Artur Schmitzler)

—-

Książeczka „Błyskotki o kulturze”, z których wyjąłem parę powyższych złotych myśli, mogłaby nazywać się Perły i błyskotki, ponieważ błyskotka kojarzy się czasem z czymś błahym i sztucznym.
Garczyński podchodzi do wielu spraw z kulturalnym dystansem, pewnie stąd ta skromność. Odkrywamy jednak, że wiele spośród ok. 500 zacytowanych tam aforyzmów i cytatów z książek, ma kaliber cennej, dużej perły. Ich blask nie słabnie, chociaż bywa, że  nabiera nowych, aktualnych na nasz czas odcieni.

Jak piszę w notatce wydawcy:

Większość twórczości Stefana Garczyńskiego poświęcona jest kulturze – pojętej szeroko, ale i praktycznie. Dowodzi tego treść innych Jego książek, jak: Błyskotki o współżyciu. (Zbiór myśli, sentencji zestawił i skomponował Stefan Garczyński); O prowadzeniu rozmowy; Potrzeby psychiczne. Niedosyt, zaspokojenie.; Razem, ale jak?; Rozmawiać, ale jak?; Sztuka myśli i słowa; Sztuka rozmowy; Współżycie łatwe i trudne; i szereg innych. Podobnie publicystyka.

Udostępniamy kolejnego (11.) ebooka na bazie książek Autora, w którym – jak w tytule, błyszczą klejnoty kultury, ale w najdrobniejszych jej literackich formach: aforyzmów, cytat, porzekadeł i  przysłów.

Oczywiście zbiorów i zbiorków aforyzmów jest bardzo dużo. Już samo zestawienie źródeł, na jakie powołuje się Autor (ok. 60), to pokazuje. Potem ukazało się wiele innych.

Garczyński pisze we wstępie: „…udostępniam ten zbiór nie tylko z kolekcjonerskiej próżności, ale także w imię kultury, bo — teraz poważnie — stanowią o niej między innymi właśnie myśli powtarzane, wchodzące w społeczny krwiobieg.

Niech mi więc nikt nie zarzuca, że nie mówię nic nowego. «Wszystko co rozumne zostało już powiedziane, trzeba tylko spróbować raz jeszcze to przemyśleć»  (Johann W. Goethe)”.

Zasługą Autora jest także – oprócz logicznego grupowania wybranych zwrotów, danie im własnej, osobistej interpretacji, czasem zaskakujące zderzenie odmiennych poglądów różnych autorów lub pokazanie wynikania. Niektóre cytaty są bowiem kontrowersyjne – wiele zależy od punktu widzenia, osobistych doświadczeń i czasu sformułowania.

Ciekawe jest, że niektóre myśli nabierają z czasem nowych odniesień i znaczeń – przez co jeszcze bardziej stają się uniwersalne.

Z kolei, widzimy przy okazji jak szeroko można widzieć istotę i przejawy kultury.

Życzę Czytelnikowi przyjemności i pożytków z obcowania z przedstawionym zbiorkiem.

____
Jak zwykle ebook jest bezpłatny, dostępny na tej stronie. Proponuję zobaczyć jego formalny opis, a dalej – za linkiem przekierowującym – przejść do miejsca pobrania w którymś z czterech zaoferowanych formatów mobilnych. Wzorcowym i najbardziej czytelnym jest format PDF.

 

0

Jak zapamiętać

Jak zapamiętać - okładka

 

Jak zapamiętać  to tytuł kolejnego (10) ebooka jaki udostępniamy – na bazie książki Stefana Garczyńskiego z 1976 r. (I wydanie).
Jak w tytule – chodzi o sztukę zapamiętywania, a pośrednio efektywnej nauki.
Autor w pierwszych słowach tak to ujmuje:

Celem tej książki jest przełożyć to, co wiemy o pamięci, na język praktycznych wskazań.
Zanim jednak przystąpię do właściwego tematu, wskażę parę sposobów pamiętania… bez obciążania pamięci.

I rzeczywiście – spełnia tę obietnicę – w sposób jasny i niemal szkolny, bo i adresaci to głównie uczniowie – od szkoły podstawowej po studentów. Po raz kolejny Autor spełnia się jako nauczyciel.
Książka ta ma swój charakterystyczny styl i odrębność na tle jakże wielu książek o pamięci i pamiętaniu.
Bodajże wszystkie te, które znam, a było ich sporo, skupiają się głównie na dość wyszukanych metodach mnemotechnicznych, różnych trikach,  sięgając nawet do neurologii, fizjologii a bywa – stanów świadomości.
Mimo że w czasach pisania tej książki szereg tych technik było znanych, Garczyński nie obciąża głowy czytelnika takimi sztuczkami. Dla zastosowania niektórych z nich potrzeba właśnie dobrej pamięci by je przyswoić lub mieć jakiś nieprzeciętny dar w sferze umysłowej na podobieństwo fenomenów popisujących się pamięcią. Budzą oni faktycznie wielki podziw i na marginesie wspomnę tylko o jednym. To przypadek Daniela Tammeta, który w czasie jednej z wielu różnych swoich prezentacji,  publicznie i pod nadzorem komisji podał poprawnie z pamięci 22 514  (!) kolejnych cyfr liczby Pi.
Nie o to Garczyńskiemu chodziło – to kwestia przede wszystkim ułatwienia sobie codziennego życia w tak prostych sprawach jak odnajdywanie w domu gdzie co leży, pamiętanie dat rodzinnych czy czegoś dla sprawdzianu szkolnego, trafienie do jakiegoś miejsca na mieście, lista zakupów lub wywiązywanie się z zobowiązań.
Te proste metody sięgają po jasne zależności związane z kojarzeniem, rozumieniem treści lub sytuacji, zmysłami, psychologią, logiką, skupieniem się itp. I te proste, podstawowe zależności wystarczą by znacznie poprawić nasze braki w zapamiętywaniu. Środków na bazie opisanych zależności jest na tyle dużo, że potrafiły zapełnić kilkadziesiąt stron – bez uciekania się do tych współcześnie nieco sztucznie lansowanych metod zaawansowanych jak mapy pamięci,  zakładki obrazkowe lub alfabetyczne, rymowanki liczbowe, wizualizacje, pamięć fotograficzna,  itp.
Niech książka Garczyńskiego będzie przynajmniej wprowadzeniem do tak rozszerzonego tematu.
Być może jakaś z podanych metod  została przez obecną naukę udoskonalona lub skorygowana, bo minęło sporo czasu od napisania książki, ale czy zmieniła się pamięć ludzka? O ile możemy teraz łatwo wyszukać w Internecie różne fakty, to tą drogą nie uzyskamy odpowiedzi na prywatne pytania, nie odtworzymy szczegółów wspomnień ani nie pomożemy sobie przy egzaminach. Zatem to książka dla każdego, bo opiera się na zagadnieniach codziennego  życia. Uzupełnia inne książki Autora o podobnej tematyce.

Odsyłam do pełniejszego opisu książki, gdzie jest przekierowanie do miejsca bezpłatnego pobrania ebooka w 4 formatach.

1+

Książka na obecny czas

okładka książki "Potrzeby psychiczne"

okładka oryginału

 

Potrzeby psychiczne. Niedosyt. Zaspokojenie.

Oto kolejny ebook z serii poświęconej przywracaniu twórczości Stefana Garczyńskiego do społecznej świadomości – aktualnie w coraz bardziej popularnej domenie cyfrowej.

Przeżywamy czas gdy szczególnie cierpi nasza psychika przez narzucanie strachu, ograniczanie indywidualnych działań, indoktrynację, odcinanie od kontaktów, bezpośredniego udziału w kulturze i innych potrzeb psychicznych.
Wydaje się, że warto przypomnieć czym te potrzeby są – zanim zostaną w nas stłumione lub zniekształcone.
O tym jest ta książka.
Twórczość autora przypadała na czasy PRL, zatem jest w paru miejscach (np. cytaty, powoływane źródła) pewnym kompromisem z ówczesnymi wymogami i tendencjami, jednak było to bardziej taktyczne niż wynikające z przekonań autora, który starał się „przemycić” rozsądek, potrzebę wolności i ludzkich odruchów na tle zakusów socjalizmu, który chciał by człowiek był podporządkowany systemowi.
Gdy to piszę, ten aspekt wydaje się znów bardzo aktualny.

A piszę tuż przed świętami Bożego Narodzenia, gdy szczególnie pożądamy bliskości, miłości, kontaktów rodzinnych.  Zaspokójmy – na ile można, te potrzeby uczuciowe – na przekór narzucanym ograniczeniom, odrzucając lęk i złość.  To także ważne dla naszego zdrowia – nie tylko psychicznego.

Przyjmij tego ebooka jako gwiazdkowy upominek – taki a propos…

Przytoczę fragment z ostatniego rozdziału

… Dla przeciętnego człowieka zbyt ubogą zawartość niosło dotąd słowo „potrzeba” — znaczyło tyle, co pieniądze, chleb, para butów, łóżko… Pragnąłbym, aby ta książka wzbogaciła jego treść, a tym samym przyczyniła się do lepszego pojmowania człowieka i międzyludzkich stosunków.

Dzięki osiągnięciu względnego nasycenia dobrami materialnymi równorzędnie doniosłe stają się potrzeby, których „zaopatrzeniem rynku” i „usługami dla ludności” zaspokoić nie można. Już w tej chwili wyprodukowanie największej masy towarowej nie jest równoznaczne z wyprodukowaniem największego szczęścia społecznego. Tym bardziej wnoszenie do domu dóbr o największej złotówkowej wartości nie jest równoznaczne z wnoszeniem doń największego szczęścia rodzinnego. Chciałbym, aby ta książka rozszerzyła nasze wyobrażenie o warunkach zadowolenia z życia jednostek i społeczeństw. Może nie tylko wyobrażenie…

Chciałbym także, aby zwiększyła ona indywidualne szansę osiągania radości. Szansę te zależą między innymi od umiejętnego wyznaczania sobie celów i pewnego do nich zmierzania. Dużą pomocą w obu tych zadaniach jest analiza własnych potrzeb i zrozumienie, że najlepiej i najpewniej zaspokajamy je, gdy przyczyniamy się do zaspokojenia potrzeb bliższego i dalszego otoczenia.

Stefan Garczyński był pedagogiem i autorem o zacięciu badacza – systematyzuje pojęcia, przywołuje definicje, opiera się na wielu źródłach i obserwacjach praktycznych.
Z tej perspektywy mamy do czynienia z kolejną rozprawką – jednak napisaną na tyle ze swadą i bez naukowego żargonu, że czyta się ją z przyjemnością.

Jak zwykle dostęp do książki masz poprzez jej dedykowaną podstronę.

Wesołych, zdrowych Świąt – z rodziną, a także z książką!

 


Wspomóż tę stronę i czytelnictwo




1+

Z gaf wolę te komiczne

 

Obyś, drogi Czytelniku, jak najmniej gaf w życiu popełnił.
Obyś, gdy jakąś popełnisz, potrafił elegancko wybrnąć w sytuacji.
Obyś pomocną dłoń podawał innym gafiarzom…

(S. Garczyński na zakończenie książki)

Obserwując scenę medialną i polityczną prawie każdego dnia zauważamy jakieś gafy.
Jest to nawet paliwo dla platform i gazet plotkarskich, a te poważniejsze są wykorzystywane także w telewizjach i w audycjach radiowych – to zawsze przyciąga odbiorców a jednocześnie wspiera jakąś grę polityczną lub towarzyską w danym środowisku.
Jedne budzą słuszne oburzenie, inne to temat kierowanych wobec ich bohaterów uszczypliwości, dowcipów i memów.
Nie jest to nic nowego, o czym przypomina nam książeczka Stefana Garczyńskiego z 1986 roku  pt. Gafy. Komizm mimowolny. Właśnie opublikowaliśmy jej wersję elektroniczną do bezpłatnego pobrania (w czterech formatach mobilnych).

Autor sięga głównie po przykłady z przeszłości, ale jako uważny obserwator,  dostrzegał gafy i w  swoim otoczeniu, co dało mu w sumie spory materiał na zbiorek anegdot i niebanalnych dowcipów, mających swe źródło w potknięciach dyplomatycznych, podsłuchanych dialogach ulicznych, szkolnych i domowych oraz gaf odnotowywanych w  prasie.
Stefan Garczyński wolał jednak podejść do zjawiska gaf  pogodnie – nie skupiając się na sensacjach ani nie wbijając nikomu szpilki, co i ja wolę. Zwłaszcza w obecnym trudnym czasie (2020 r.) ta książeczka to dobra odskocznia od ponurych myśli i chwila zabawy z książką. Podane  liczne przykłady z jednej strony śmieszą, a z drugiej dają życiową lekcję – jak uchronić się przed podobnymi kłopotliwymi sytuacjami. To lektura lekka i szybka, która poprawia humor.

Więcej o książce w jej opisie, a tam znajdziesz przekierowanie do pobrania ebooka.

Jego wydanie  jest kolejnym elementem prywatnej inicjatywy uczczenia autora w setną rocznicę urodzin i przywrócenia pamięci o nim i o jego książkach.
Z tej okazji proszę chętnych do dołączenia do akcji Wspieramy czytelnictwo.

PS. już po zredagowaniu książki zauważyłem parę własnych gaf, np. zamiast słowa odzywki  wkradło się odżywki.
Cóż, nie będę teraz poprawiał tych efektów pośpiechu – będziesz miał dodatkową zabawę

 

 

1+

Współżycie łatwe i trudne – nowy ebook

Przyszliśmy na świat, by współżyć,
a więc przyszliśmy na świat,
aby się sobie wzajemnie podobać.
Monteskquieu

Udostępniamy wersję elektroniczną (4 formaty) książki Współżycie łatwe i trudne na podstawie pierwszego wydania z 1966 roku.

W planie przywracania z niepamięci książek Stefana Garczyńskiego „Współżycie łatwe i trudne” kusiło swoim tytułem, by pochylić się nad tą książką jako jedną z pierwszych – tak aktualny to temat. Obecny zanik prawidłowych relacji między ludźmi, a nawet w ogóle relacji bezpośrednich, wymaga spojrzenia wstecz na to, jak to bywało dawniej.

Z drugiej strony długo powstrzymywałem się, ponieważ w danym przypadku to wstecz wypada na lata pięćdziesiąte i sześćdziesiąte – w realiach PRL. Były to dziwne czasy, zarówno pod względem narzucanej kultury jak i innych realiów – trudnych do zrozumienia przez obecne młode pokolenie. Wypada mu przypomnieć, że życie było prostsze w sensie naturalnych, bliższych kontaktów bez dominacji mediów elektronicznych i wszelkiej wirtualności. Ludzie, w miarę możliwości, pomagali sobie nawzajem, nie byli nastawieni na konsumpcjonizm i materializm jak obecnie – mimo ideologii materialistycznej.

Z drugiej strony socjalizm niszczył szczerość w życiu publicznym, wprowadzał cenzurę i represje. By publikować w tamtych czasach trzeba było uważać na słowa, mieć talent przemycania tego, co się myśli kosztem jakichś trybutów na rzecz systemu i władzy. To wymuszało wprowadzanie wątków dotyczących produkcji, życia robotników, elementów politycznych, rodzaju nowomowy, włączanie elementów  państwowotwórczych – fraz, które dziś bardzo rażą w czasie czytania. Są podawane odwołania do lektur z tamtych czasów oraz są cytaty z osób, których dziś raczej byśmy nie cytowali. Widać to zwłaszcza we Wstępie.

Dlatego, nie byłem przekonany czy w ogóle  przywracać tę książkę.

Ponieważ jednak dziś znów widzimy coraz większe zakłamanie, ingerencje cenzury, ideologizację życia, to z tego względu, jak i na owo pobudzenie bardziej naturalnych i poprawnych relacji między ludźmi – warto przypomnieć jakie są ich zasady.

Książka omawia to prawie podręcznikowo, ale zawiera też liczne żywe przykłady – stare – wg literatury i nowe – zbierane przez autora z życia. A odwołanie do czasów PRL może mieć dla wielu wartość poznawczą.

Edycyjnie to wydanie różni się od oryginału – pominięte są ilustracje Szymona Kobylińskiego, przypisy są podawane bezpośrednio w tekście, inne jest justowanie itp. niewielkie zmiany. Ebook bazuje na formacie PDF A4, inne wersje mobilne dostosowują się formatem różnie w zależności od urządzenia i opcji wyświetlania, co może powodować pewne zaburzenia w elegancji składu.

Strona tytułowa pokazuje okładki różnych wydań – było ich cztery, po I w latach: 1969, 1975, 1978 (wydanie poszerzone i poprawione), co przy sporych – jak na dziś – nakładach (pierwsze 10 000 + 257) świadczy o dużej poczytności książki.

Dokładniejszy opis książki tutaj – z linkiem do bezpłatnego pobrania.

Życzymy przyjemnej i pożytecznej lektury!

PS. Ta publikacja przesunęła się znacznie w czasie w związku z prywatnymi sprawami edytora (L. Korolkiewicz), które weszły na pierwszy plan.
Także z tego względu została zaniedbana promocja zrzutki na podtrzymanie serwisu i dlatego serdecznie prosimy o ew. wsparcie.  Przypominamy, że usługa umożliwia bezpieczne przekazywanie dobrowolnych jednorazowych datków (oczywiście można je powtarzać wg woli).
Darczyńcy – jeśli tego sobie życzą, mogą wyświetlić lub ukryć swoje dane osobowe oraz wysokość darowizn.
Nasz serwis  (strona) nie zbiera tych danych.

Zrzutkę można oglądać i zasilać także na urządzeniach mobilnych – wszędzie ten sam adres:
https://zrzutka.pl/mc3tzm .

 

1+

Czas lektur

Koronawirus z Wuchan skazał nas na przebywanie w domu w takim wymiarze, że możemy wreszcie znaleźć czas na lektury. Oczywiście można oglądać filmy, siedzieć w Internecie, gadać przez telefon, majsterkować i robić dziesiątki innych rzeczy by jakoś ten czas wykorzystać.
Jednak statystyki mówią, że w Polsce ludzie mało czytają i jest właśnie okazja by to zmienić i sięgnąć po książkę.
Nie tyle dla statystyk, ale dla własnej korzyści i przyjemności.
Niestety biblioteki są pozamykane, niektóre księgarnie też (tym bardziej, że wyjście po książkę może być uznane za …naruszenie zakazu wychodzenia w „błahych” sprawach).
Na szczęście w dobie internetu mamy dostęp –  wygodny, szybki i często tani  do wydawnictw elektronicznych.

I tak, przypomnę, że na naszej stronie masz, jak na dziś, 7 darmowych ebooków (w różnych formatach) autorstwa Stefana Garczyńskiego.
Ich listę podaję poniżej. Kliknięcie w link przeniesie Cię do opisu danej pozycji, a dalej do miejsca gdzie możesz ściągnąć ebooka na swoje urządzenie. W domu najwygodniej będzie czytać z formatu PDF na komputerze.

Błąd. Źródła. Unikanie.

O dawaniu

O radości

Razem, ale jak?

Strzeż się tych błędów

Rozmawiać? Tak. Ale jak?

Śmiechu naszego powszedniego

Jeśli nie znasz tego autora to nasza strona przedstawia go dość obszernie, jest więc dodatkowa okazja na poznanie ciekawego człowieka.

Jednak jeśli interesuje Cię inna tematyka, to masz prawie nieograniczone możliwości z wielu innych miejsc.

Poniżej przykładowe serwisy (podejrzyj):

Nexto

Złote Myśli

(uwaga – są w tych serwisach też  audiobooki i prasa w wersji elektronicznej, a część produktów jest darmowych lub po bardzo okazyjnych cenach)

Niektóre tamtejsze lektury recenzowałem na stronach NextBoox oraz Future Books.

Jeśli jednak masz ambicję by ten czas wykorzystać też na kursy, doszkalanie się, to masz szereg dodatkowych możliwości  wybierając coś z ofert z tego miejsca: Rozwój i efektywność.

Życzę przyjemnych wrażeń i zdrowia!

 

 

 

 

 

1+

Śmiechu naszego powszedniego

Wszystkie drogi prowadziły mnie do śmiechu.
Stefan Garczyński

Tytuł wpisu to tytuł kolejnej książki Stefana Garczyńskiego, którą udostępniamy jako ebooka.
Motto na jej początku od Witolda Gombrowicza:

Nigdy żaden naród nie potrzebował bardziej śmiechu niż my dzisiaj.
I nigdy żaden naród mniej nie rozumiał śmiechu – jego roli wyzwalającej.

odnosiło się do czasu, gdy Polakom z różnych powodów nie było do śmiechu.
Kabaret, komedie filmowe i podobne środki oderwania się od rzeczywistości nie stanowiły jednak o codziennym stanie nastrojów.
Czy dziś mamy podobnie?
To byłaby dywagacja niemal polityczna bez jednoznacznej odpowiedzi.
Ale na przestrzeni wieków, w różnych ciężkich czasach śmiech i humor były wentylem bezpieczeństwa, orężem, taką odskocznią i azylem. Pomagają – i wtedy żyć jest łatwiej.
Garczyński pisze na początku książki:

Humor – zwycięstwem, bo człowiek jest ponad wszystko, z czego potrafi się śmiać; ponad przeciwnikami
i przeciwnościami, ponad irytacjami i lękami, ponad ambicyjkami i chciwościami. „Rozkoszowanie się dowcipem
– pisał K. Čapek – płynie z satysfakcji, jaką dostarcza poczucie przewagi słownej w walce z życiem”.

Wiele współczesnych dyskusji, przemów, programów ma taką koturnową powagę (‚grobową’, ‚śmiertelną’), że … aż śmieszy, a jeszcze bardziej, gdy w istocie merytorycznej jest raczej żartem niż czymś poważnym. Potrzeba nam szerszej perspektywy, dystansu, filozoficznej wręcz postawy dostrzegania ulotności lub znikomości pewnych zjawisk.

I odwrotnie, czasem to, co jest traktowane jako żart, trywializowane i wyśmiewane, powinno nas zastanowić – czy aby nie służy manipulacji lub świadczy o głupocie… Bo sprawy poważne, ale i te łatwiej rozwiązywać zjednując sobie ludzi humorem i nie tracąc rezonu umiejąc trafnie i dowcipnie odpierać zarzuty lub czyjeś uszczypliwości.

Autor rozważa tyle aspektów śmiechu, że doświadczamy głębszego jego zrozumienia.
To ciekawa książka – zarówno pokazuje te niuanse, odmiany i zastosowania humoru, jak i daje wiele przykładów i zabawy w czasie lektury.
W opisie książki wspominamy o wielu innych przyczynkach autora do tematyki śmiechu i humoru, ponieważ przewijały się w licznych jego książkach.

Jest tam też przykładowy urywek, a poniżej przytaczam inny mały fragment – ten – dla rozrywki. 

Węgierski pisarz Ferenc Usza włożył w schematyczne ramy opowiadania o stworzeniu świata sprawozdanie z dziejów inwestycji, które też właściwie jest już schematyczne. Dwa nałożone na siebie dobrze znane obrazy z zupełnie innej parafii wywołują efekt nieodparcie komiczny.

„Swego czasu inwestor nazwiskiem Bóg Ojciec powierzył Przedsiębiorstwu Budowlanemu nr 2645 zadanie stworzenia świata. Zamówienie przewidywało zaprojektowanie i zbudowanie planety ze wszystkimi wygodami, zaopatrzone w gęstą sieć usług (…).

(…)  możemy  dać  wiarę  tej  części  sztuki Imre  Madacha, w której opisuje on, jak kupa karierowiczów, przymykając oczy na błędy jednym ciągiem śpiewała hosanny. Tylko niejaki Lucyfer odważył się wskazać na pewne niedokładności dzieła, ale go odprawiono do piekła (…).

Szybko dały o sobie znać pierwsze usterki. Jeszcze nie upłynął okres gwarancji, a już zepsuły się wodociągi i cały obiekt został zalany przez potop. (…)

Z powodu niedbałego wykonawstwa powstała awaria centralnego ogrzewania i nastąpił okres lodowcowy (…).

Z powodu złej stabilności kontynent zwany Atlantydą po prostu zatonął, zaś Anglia na skutek niefachowego przymocowania oderwała się od Europy.

Musiały też być chyba jakieś ciemne machinacje z materiałem, ponieważ budowla, która w oryginalnych planach miała kształt kuli, w trakcie użytkowania spłaszczyła się na biegunach. Prawdopodobnie z ukradzionego surowca sklecono księżyc (…).

Zgodnie z projektem ziemia miała być płaska, nie liczono się jednak z wysychaniem i wybrzuszaniem. (…) Wybrzuszenia te – np. w wypadku Alp lub Himalajów – spowodowały, że większa część obiektu nie nadaje się do zamieszkania. Charakterystyczne dla tej nieodpowiedzialnej pracy są fakty niedoprowadzenia wody na Saharę, czy też braku oświetlenia na Biegunie Północnym przez sześć miesięcy w roku. (…) W wymienionym rejestrze nie brak tak zwanych wad ukrytych, jak np. obsuwanie się ziemi, wylewy lawy, bądź niefachowo wykonane naprawy instalacji elektrycznych, w wyniku których jeszcze nawet i dziś bez przerwy wylatują bezpieczniki. (…)
W porównaniu z tym wydaje się być zupełnie bez znaczenia, że w nowo oddanym domu przy ulicy Kalafiorowej wypaczył się parkiet, zatkał zlew, a drzwi nie można zamknąć bądź otworzyć”.

Niech ten fragment będzie małą próbką śmiechoterapii – techniki dziś już dość często stosowanej.
Śmiech i jego znaczenie terapeutyczne, pedagogiczne i ogólniej – społeczne, jest nie tylko narzędziem śmiechoterapii, ale też przedmiotem badań i rozprawek naukowych – np. Śmiechu naszego codziennego, czyli o śmiechu jako kategorii edukacyjnej.
Śmiechu naszego powszedniego… potrzebujemy jak chleba powszedniego, dla życia, zdrowia i lepszego samopoczucia.

Wydanie tego ebooka jest elementem prywatnej inicjatywy uczczenia autora w setną rocznicę urodzin i przywrócenia pamięci o nim i o jego książkach. O tej inicjatywie pisałem w tym wpisie oraz w apelu o współudziale.

Przypominam też, że wszystkie tu opublikowane ebooki są darmowe.
By je pobrać zajrzyj na stronę Pobranie ebooka.
Ponieważ piszę to w dniu Walentynek – przyjmij ode mnie tego ebooka (lub któregokolwiek innego) w upominku, dla siebie lub dla kogoś.

2+

Rok wspomnień i przypominania Autora

pamiętnik

 

Mija 27 rocznica śmierci Stefana Garczyńskiego. W 2020 szczególnie, w 100 rocznicę urodzin, przywracam pamięć o Autorze, jego dziełach i działalności.

Na stronie mamy już trochę takich wspomnień (patrz w menu po lewej Wspomnienia), ale to wciąż niewiele.
Powtórzę wpis z 9 marca 2017 O Panu Stefanie. który prowadzi i do mojego wspomnienia.
Penetrując archiwalia czasem wydobywam coś z niepamięci np. ten szkic artykułu do rubryki „Cel życia”  w Fakty i Myśli,  data nieznana, lata 60-70.  Notatka zasługuje na uwagę także ze względu na poruszony temat – aktualny zwłaszcza na początku roku i dla formułowanie celów.
Może i ty coś masz?
Oczywiście pamięć Stefana Garczyńskiego trwa w jego utworach – artykuły, wywiady i  książki – zamierzam sukcesywnie udostępniać kolejne ebooki na podstawie książek – ich wykaz znajdziesz na podstronie Utwory.

Powiedz o tej stronie znajomym – to ew. pomoże  w znalezieniu innych materiałów i pamiątek.

 


Wspomóż tę stronę i czytelnictwo

2+