Pomożecie?

Ciągle zapominamy,
że człowiek nieustannie musi korzystać z pomocy innych ludzi.
Mikołaj Gogol

Od lat prowadzę prywatnie i jednoosobowo tę stronę www.StefanGarczynski.pl poświęconą pamięci i dziełom pisarza, publicysty i nauczyciela Stefana Garczyńskiego (1920-1993).

Autor był i moim nieformalnym nauczycielem – zachowanie jego bogatej spuścizny stało się tym bardziej aktualne im mniej jest osób, które go pamiętają.

Jedną z głównych form działań jest wydawanie ebooków na bazie książek autora. Są one udostępniane za darmo – w myśl misji zachowania twórczości, którą uważam za wartościową a popadającą w zapomnienie. Charakter tej twórczości omówiony jest tutaj.
Moje działanie wiąże się z digitalizacją książek, edycją, korektą i publikacją w różnych formatach. Także z pozyskiwaniem książek i materiałów o autorze oraz propagowaniem strony. Wszystko to amatorsko realizowałem sam. Utrzymywana jest własna domena oraz serwer.
By to działanie miało sens potrzebny jest też podstawowy marketing – bez tego nikt by nie wiedział o ebookach a mało kto o autorze. Przez te lata pociągnęło to sporo kosztów coraz bardziej obciążając budżet emeryta jakim jestem.
W planie jest wydanie jeszcze ok. 20 książek (ebooków). To będzie spora praca…

Jest to także mój i Wasz wkład w propagowanie czytelnictwa, które przeżywa kryzys.

Zwracam się więc o wsparcie tego projektu w postaci darowizn, które pokryją chociaż część kosztów, ew. pozwolą w przyszłości zlecić pewne prace profesjonalistom, poprawić jakość ebooków i utrzymać obecność w sieci.
Do tej prośby ośmiela mnie fakt, że publikowane ebooki są udostępniane za darmo, z możliwością dalszego przekazywania.
Jest to jednocześnie moja prośba do Czytelników – w ten sposób Wasza pomoc będzie miała zarówno materialny i niematerialny charakter, do którego można zaliczyć też polecanie zrzutki na jej stronie.

Jestem też otwarty na inne formy pomocy – organizacyjne, marketingowe, graficzne, edycyjne itp. oraz na rady w tym zakresie. Proszę też o polecanie tego wpisu. W miarę możliwości postaram się odwzajemnić jakąś podobną formą propagowania i pomocy.

Obecnie pomoc uruchomiłem dzięki serwisowi zrzutka.pl,  a dostęp do niej uzyskujesz klikając tutaj.
Usługa umożliwia bezpieczne przekazywanie dobrowolnych jednorazowych datków (oczywiście można je powtarzać wg woli).
Darczyńcy – jeśli tego sobie życzą, mogą wyświetlić lub ukryć swoje dane osobowe oraz wysokość darowizn.
Nasz serwis  (strona) nie zbiera tych danych.

Przypominam, że zrzutkę można oglądać i zasilać także na urządzeniach mobilnych – wszędzie ten sam adres:
https://zrzutka.pl/mc3tzm .

Gdy pojawi się pierwsza grupa darczyńców stworzę drugi kanał pomocy na platformie www.patronite.pl
– z nadzieją na pozyskanie patronów gotowych przelewać pewne sumy wsparcia regularnie.

Z góry dziękuję wszystkim Pomocnikom i Darczyńcom!

PS. jeśli masz zrzutkę – możesz podać namiary do niej w komentarzu – to też byłaby forma wzajemnej pomocy.
W takiej sytuacji tym bardziej polecanie tego wpisu będzie korzystne dla obu stron.

 

1+

Jak rozmawiać?

 

 

Udostępniamy kolejnego ebooka na podstawie książki Stefana Garczyńskiego Rozmawiać? Tak. Ale jak?

Tytuł przypomina książkę autora Razem, ale jak? W obu chodzi o ważny, poprawny i twórczy  kontakt między ludźmi, w którym rozmowa odgrywa zasadnicza rolę.
We wstępie do książki czytamy:

„Piszę o kulturze rozmowy, bo kultura w znaczeniu, w jakim tu tego słowa używam, to „wysoki poziom czegoś, zwłaszcza rozwoju intelektualnego i moralnego, ogłada, takt…” Postaram się więc opisać, na czym w rozmowie polegają poziom i takt i jak je osiągnąć. Ponieważ według słownika kultura to także „uprawa roli dla otrzymania plonu”, będę mówić o takim uprawianiu rozmowy, które zaspokaja niektóre potrzeby psychiczne, sprawia przyjemność i przynosi pożytek”.

Ta stosunkowo niewielka książeczka stanowi popularną kontynuację książek Sztuka rozmowy i O prowadzeniu rozmowy.
Nie rozpisując się odsyłam do opisu książki, gdzie znajdziesz o niej więcej refleksji, mały fragment i dostęp do jej bezpłatnej wersji w formie ebooka (4 formaty).
Ebook był przygotowany nieco pospiesznie (możliwość paru błędów w składzie?) by zdążyć przed Świętami Bożego Narodzenia i ewentualnymi wyjazdami rodzinnymi i … podarować Ci tego ebooka jako prezencik. Zachęcam do pożytecznej, lekkiej lektury.
W związku ze Świętami i Nowym Rokiem pozwól,  że złożę też życzenia wierszykiem, który ułożyłem:

Mija rok i Święta już …
Życzę Ci: wiary i nadziei
w świecie wielkich zmian i burz,
miłości w dużej ilości
rodzinnego ciepła i zdrowia
białej śnieżnej pierzyny
dla światła i uroków zimy.

 

1+

O błędach i głupocie można nieskończenie

 

 

Historia ludzkich poglądów jest rzadko czymś więcej
niż historią ludzkich błędów.
Voltaire

Stefan Garczyński błędom poświęcił sporo swej twórczości – co najmniej 5 książek.
Ostatnią z nich była stosunkowo nieduża (w porównaniu np. z zasadniczym dziełem Błąd. Źródła. Unikanie) książka pt. Strzeż się tych błędów, którą właśnie udostępniliśmy na stronie w postaci kolejnego darmowego ebooka.
Gorąco polecam – od prezentacji książki po pobranie do wyboru w paru postaciach (pdf – na komputer) i w formatach mobilnych.
Nie rozpisując się – oto mikropróbka.
Na koniec książki mamy pokaźny zbiorek cytatów z myślicieli i pisarzy, którzy zastanawiali się nad błędami.
Wybieram okruszek:
Głupiec jest kontent z siebie, gdyby przestał być kontent, przestałby być głupcem (S. Kisielewski).
A ma powody do  ukontentowania. Co najmniej trzy.
Pierwszy — że wie: Tylko głupiec ma odpowiedź na wszystko (A. France).
Drugi — że wszystko dla niego jest jasne: Dla jasnego umysłu — wszystko ciemne, dla ciemnego — wszystko jasne. Trzeci — że jest pewny siebie: Głupiec ma tę przewagę, że jest zwykle pewny siebie (J. Mikołajczyk).

A mądry? Mądrość sama sobie nie ufa, głupota sama sobie udziela kredytu bez granic (T. Kotarbiński).
Nawet podczas rannej toalety mędrzec widzi w lustrze głupca, głupiec przeciwnie (H. Steinhaus).
Rozpiera go duma. Głupota i duma z jednego drzewa (przysłowie chińskie). Może być dumny, bo mocno wierzy w rozum. Swój.

W Posłowiu autor daje nam przestrogę:

„Chybić można na tysiąc sposobów — zauważył K. Bunsch — wcelować tylko na jeden“. W dodatku głupstwa i błędy same się narzucają, podczas gdy prawda dumnie czeka, aż ją odkryje poszukiwacz cierpliwy, wytrwały, rzetelny, a może i odważny. Trzeba pokornie przyjąć, że „regułą jest nie prawda, a błąd“ (Georges Duhamel)

Wobec tego praca opisująca meandry głupstwa w gruncie rzeczy nie ma końca. Śledzący je autor nie może łudzić się, że „wypurguje“ umysły i charaktery tak, by zawsze znajdowały jedną, prostą drogę. Pozostaje nadzieja, że upowszechnienie errologii ułatwi… tłumaczenie cudzych błędów, nawet dzisiejszych, a własnych wczorajszych. I to nie jest bez znaczenia. Próby odpowiedzi na pytanie: „Jak do tego doszło?“ uczulają na dany rodzaj błędu. Byle nie sprowadzały się do ogólnikowego „bo głupi“, albo „bo świnia“, byle — powtarzam — nie przebijała w nich dufność: ja — my jesteśmy inni, lepiej wiemy, potrafimy się ustrzec przed podobnymi idiotyzmami, byle stanowiły rzetelną analizę niepowodzeń wskazującą nie tylko winnego, ale i głębsze źródła winy. Ponadto niech nam przyświeca rada Marka Aureliusza: „Gdy razi cię czyjś błąd, natychmiast wnikaj w siebie i pomyśl, czy nie popełniasz podobnego“.

Idąc za tą radą będziemy rosnąć w doświadczenie, jako że nie jest ono — jak pisał Seneka — ani sumą popełnionych błędów, ani po prostu tym, co człowiek widział, słyszał i przeżył, ale sumą żywych wniosków, które z tego wyciągnął, żywych bo przypominających się we właściwym czasie.


Wspomóż tę stronę i czytelnictwo

1+

Ważna książka o naszych błędach

Trudno sobie wyobrazić, że wszyscy się mylą… więc milczę
… i należę do wszystkich.
M. KUNDERA

Na naszej stronie udostępniamy kolejnego darmowego ebooka będącego elektroniczną wersją książki Stefana Garczyńskiego.  Błąd. Źródła. Unikanie.
Wersja bazuje na wydaniu drukowanym z roku 1973.

Krótka charakterystyka książki na bazie naszego „Słowa od wydawcy”:

Ta książka, chociaż ma charakter popularny, jest rozprawką spełniającą prawie rygory naukowe – systematycznie rozpatruje najróżniejsze aspekty tematu i powołuje liczne źródła, w tym fachowe. Jest dobrym materiałem pomocniczym dla studentów i  uczniów, którym przyjdzie zająć się tematem dyscypliny języka i rozumowania.

Książka uczy  pokory w zakresie naszego myślenia i wyrażania poglądów – zwłaszcza gdy uświadamia, że czynimy to odruchowo, pospiesznie, nieodpowiedzialnie. Chociaż pozostanie to pobożnym życzeniem, sądzimy że książka jest dla wszystkich i każdy odniesie korzyść z jej przeczytania. Zwłaszcza ci, których opinie i czyny mają walor społeczny – nauczyciele, pisarze, publicyści, dziennikarze, decydenci, politycy. Chciałoby się tę książkę zadedykować zwłaszcza politykom – przyda się im jako swoiste lustro.

Od powstania książki minęło prawie 50 lat; dla młodzieży niektóre okoliczności tamtego czasu (PRL-u), czy sformułowania „kapitaliści to i to…” wydadzą się dziwne, czasem śmieszne, podobnie niektóre podane źródła i tezy są nieco przestarzałe. Musimy wziąć poprawkę na sytuację w Polsce, gdy książka była wydawana i na to że autor był nauczycielem, zatem jest to książka o zabarwieniu dydaktycznym.  Dziś  nasza wiedza o błędach, świecie i o tym, co jest prawdą a co nie, znacznie się poszerzyła. Możesz się nie zgodzić (tak jak ja) z niektórymi stwierdzeniami, a nawet wyłapać błędy autora (co wspiera jego tezę, że nikt nie jest w tym względzie bez skazy), ale warto ulepszać nasze myślenie i działania. Jednak sam temat jest nieśmiertelny, tak, jak zdecydowanie przeważająca część pracy – przy okazji kipiąca od ciekawych przykładów, trafnych cytowań, wskazań na niuanse, których w ogóle może nie dostrzegałeś…

Więcej informacji i sposób pobrania (cztery formaty mobilne) znajdziesz na stronie prezentacji książki
Przy okazji o owych formatach mobilnych. Są generowane przez translatory z wersji źródłowej (polecam format pdf – najwygodniejszy).  Nie mamy kontroli nad tymi translatorami, które zarówno nieco zmieniają skład (inne interlinie, wcięcia itp.) jak i dopasowują treść do konkretnego urządzenia. Nie zawsze wynik ładnie wygląda  🙁  *

Dodam też wątek osobisty jako redaktor ebooka: ta książka jest mi szczególnie bliska, ponieważ od dawna tropię i wskazuję błędy, jakie się nam przytrafiają. Bo – jak powiedziano – nikt nie jest w tym względzie bez skazy.  Osobiście z paroma konstatacjami nie zgadzam się wręcz krzycząco, ale usprawiedliwiam autora stanem ówczesnej wiedzy a po trosze własnym poglądem, który może kiedyś też będzie zweryfikowany…

Ale także dla Stefana Garczyńskiego temat błędów był pewną ideą fix, co znalazło wyraz w innych jego książkach jak:

  • Pamięć. Fakty i złudzenia.
  • Sztuka pamiętania
  • Skąd te błędy
  • Strzeż się tych błędów
  • Z informacją na bakier.

Mam nadzieję, że z czasem uda się tutaj przedstawić i udostępnić te prace.

Autor porusza zagadnienia poprawnego myślenia, ale ze względu na popularny charakter książki, nie wchodzi głębiej w temat logiki formalnej.  W tym zakresie zobacz wstęp do zagadnienia w artykule Podstawowe błędy w myśleniu.

Dokładam też dość zaskakujący wniosek, któryś kiedyś nazwałem Pochwała błędu . To tytuł artykułu z 2007 roku. Trzeba jednak wspomnieć i że i autor parokrotnie wspomina, że błędy mają walor dydaktyczny, a w kreatywności zapisały się szeregiem wyników, które popchnęły wiedzę na nowe tory.

Zapraszam do lektury i polecania tej wartościowej książki.

—–

* W chwili pierwszej publikacji tego wpisu pracuję jeszcze nad wersjami mobilnymi – może uda się osiągnąć lepszy ich kształt…


Wspomóż tę stronę i czytelnictwo

 

 

1+

Razem, ale jak? Kolejny ebook S. Garczyńskiego


Mamy przyjemność udostępnić kolejną książkę „Razem, ale jak?” w postaci darmowego ebooka.
Jej opis znajdziesz tutaj. Tam dostępne są fragmenty książki (także w ebooku prezentacyjnym) oraz znajdziesz instrukcję jak ją pobrać w postaci mobilnej – do wyboru są 4 formaty*.

Razem, ale jak? jest przede wszystkim książką dla młodzieży. Można ją traktować jako elementarz savoir-vivre, ale nie w szerokim zakresie wszelkiego dobrego zachowania, ale w dziedzinie, która jest bodajże najważniejsza i najbardziej dziś istotna – komunikacji międzyludzkiej.

Jak zjednywać sobie przyjaciół, jak się zaprezentować, a nawet błyszczeć, jak przezwyciężać nieśmiałość i inne swoje wady, jak ciekawie rozmawiać, jak mieć czas na wszystko – to tematy przydatne prywatnie i zawodowo. Savoir-vivre nabiera tu dosłownego znaczenia, zbliża się do pojęcia samokształcenia i samorozwoju.

Miłej lektury!

PS.
Przypominamy o uprzednio udostępnionych książkach „O dawaniu„, „O radości„.
Liczymy też na Waszą – Czytelnicy pomoc w poleceniach zarówno serwisu jak i książek.
Powiedz o tej stronie innym!

______

* Formaty ebooków są przygotowane na bazie możliwości systemie Ridero.  Ma on swoje ograniczenia w zakresie typografii, szczególnie nie udaje się dotąd uzyskać prawidłowego justowania. Przepraszamy zatem za pewne braki estetyczne. W dalszych opracowaniach postaramy się o inne narzędzia, ew. szablony edycyjne.
Mamy nadzieję, że zwrócisz uwagę głównie na wartościową treść.


Wspomóż tę stronę i czytelnictwo

 

1+

Książkowe Zaduszki

Najważniejsze jest, by gdzieś istniało to, czym się żyło:
i zwyczaje, i święta rodzinne. I dom pełen wspomnień… 
Antoine de Saint-Exupéry

W czasie gdy wspominamy zmarłych, nasza myśl biegnie i do tych osób, które chociaż nie są krewnymi, ale wywarły wpływ na nasze życie albo na polską kulturę, na losy kraju. Są wśród tych osób i takie, które niesprawiedliwie popadają w zapomnienie, bywa że nie mają już nawet zstępnych, którzy zajęliby się ich grobami.
W takim przypadku warto odnowić tę zagubioną pamięć, co staje się łatwiejsze, gdy dana osoba zostawiła po sobie spuściznę intelektualną. Niniejsza strona dodatkowo to ułatwia i poniekąd temu służy.
Stefan Garczyński pozostawił po sobie wiele, co łatwo zobaczysz na stronie Utwory.

Wracając do wspomnień – część z nich umieściliśmy na stronie Wspomnienia.
Nadal prosimy Czytelników o nadsyłanie swoich wspomnień o autorze lub refleksji o książkach pana Stefana.
I niekoniecznie własnych – tak jak ostatnio znalazłem ten wpis o książce „Jak zapamiętać”.

Sądząc po ilości odsłon tej witryny, które przekroczyły w październiku 2019 dwa miliony (dziękujemy!) potencjalne zainteresowanie Autorem jest spore. Ale – trzeba wziąć poprawkę na to, że często jest wyszukiwana osoba innego S. Garczyńskiego – poety romantycznego (1806-1833).  Nie umniejszając w niczym tej postaci, zauważmy że „nasz” Stefan Garczyński pozostawił nam znacznie więcej.

Wkrótce pojawi się tutaj kolejny darmowy ebook – odwzorowanie książki „Razem, ale jak” z 1973 r.
Chociaż skierowana głównie do młodzieży, porusza tak ważny i wciąż aktualny temat komunikacji między ludźmi.
Podobnie jak poprzednie („O dawaniu” i „O radości„) będzie dostępna w czterech formatach mobilnych.

Trzymajcie się ciepło i zdrowo w jesienne dni.
Osobiście w takie dni uwielbiam zasiąść w fotelu z dobrą książką i filiżanką kawy.

Leszek


Wspomóż tę stronę i czytelnictwo

0

Nowy ebook – O radości

Witam,

Po dłuższych „zawirowaniach” dotyczących dystrybucji ebooków S. Garczyńskiego, przechodzimy na „samowystarczalność”  i marketing własnymi środkami. Liczymy też na Waszą – Czytelnicy pomoc w poleceniach zarówno serwisu jak i książek.
Mamy przyjemność udostępnić długo czekającą na ten moment książkę „O radości„.
Jej opis znajdziesz tutaj.
Tam znajdziesz instrukcję jak ją pobrać w postaci mobilnej – do wyboru są 4 formaty.

Te formaty są przygotowane na bazie ebooka edytowanego w systemie Ridero.  Ma on swoje ograniczenia w zakresie typografii, szczególnie nie udaje się dotąd uzyskać prawidłowego justowania. Przepraszamy zatem za pewne braki estetyczne. W dalszych opracowaniach postaramy się o inne narzędzia, ew. szablony edycyjne.
Mamy nadzieję, że zwrócisz uwagę głównie na wartościową treść.

Wczoraj uruchomiliśmy nowy sposób udostępniania – z tego względu jest on jeszcze testowany. Prosimy o ew. uwagi,  zwłaszcza jeśli pojawią się jakieś trudności.

Miłej lektury!

PS.
Przypominamy o uprzednio udostępnionej książce „O dawaniu
Powiedz o tej stronie innym!


Wspomóż tę stronę i czytelnictwo

0

Czego chcesz?

 

“Musisz wiedzieć, czego chcesz” – ileż to razy słyszałem. „Bo czego ty właściwie chcesz? – dręczono mnie pytaniem. „No powiedz, czego chcesz” – żądano niemożliwości. Aż wybuchłem: „Chcę być sułtanem Maroka!”

Złościłem się, bo rzeczywiście nie wiedziałem, czego chcę. A teraz sprawiedliwości staje się zadość – na mnie się złoszczą, bo doszedłem do wieku, kiedy dokuczam innym, tak jak mnie dokuczano. Zachwalam posiadanie celu.

Zachwalam dlatego, że nie ma zadowolenia z życia bez zadowolenia z sensownego działania. A jaki jest warunek sensownego działania? Posiadanie celu, oczywiście.

Cel posiada parę wartości:

Po pierwsze – dynamizuje. Spójrz, jak sprężystym krokiem idzie chłopiec na wyznaczone spotkanie, a jak włóczy nogami inny, który wyszedł „ot, tak sobie”. Ruch pierwszego sprawia miłe wrażenie zdrowia. Wałęsanie drugiego nasuwa podejrzenie choroby.

Podejrzenie wcale nie głupie. Bezcelowość i uczucie zagubienia na równi z niepewnością i niepowodzeniem są czynnikiem sprzyjającym chorobom. Katastrofalnie upada na siłach ten, kto stracił nadzieję osiągnięcia swego celu. Znajdź mu nowy, realny cel, a zobaczysz odrodzonego człowieka.

Każde pragnienie, każda ambicja, każda wytknięta meta jest bodźcem wyzwalającym potężne zasoby energii. Gdy jesteśmy przekonani, że warto, pracujemy parokrotnie wydajniej.

„Idea jest matką czynów”, nawet szalona idea. Nie darmo żartobliwa definicja szaleństwa powiada, że jest ono umysłowym zaburzeniem nadającym sens życiu i tworzącym energię z powietrza.

Po drugie. Cel kanalizuje energię. Znamy dorosłych ludzi, którzy dobrze zarabiają, ale na nic nie oszczędzają i nie wiedzą na co im się pieniądze „rozchodzą”; znamy dzieci, które mimo doskonałych warunków do nauki, oblewają egzaminy, bo nie miały kiedy się przygotować i nie wiedzą, którędy im czas ucieka; tak samo marnotrawi się energia osobnika żyjącego bez celu, a idąc na marne zanika jak nieużywany mięsień.

Po trzecie. Jasno wytknięty cel podnosi skuteczność działania. W sporcie nie ma dobrych wyników bez precyzyjnej celowości ruchów, a w życiu nie ma większych osiągnięć bez precyzyjnej  celowości korzystania z energii i czasu.

Po czwarte. Cel świadczy o inteligencji. Głupek bije rekordy biegania w obrotowych drzwiach, półgłupek „szlifuje” ulice  – bo zawsze się może coś zdarzyć, a człowiek rozumny stawia sobie cele warte trudu i wie, co trzeba zrobić, by je osiągnąć. Czymże innym jest mądrość jeśli nie dążeniem do najlepszych celów najlepszą drogą.

Wreszcie, po piąte – cel daje szanse przygodzie. Marnieje organizm pozbawiony witamin i marnieje człowiek skazany na życie wyjałowione z ożywczego elementu przygody.
„Potrzeba nam życia bohaterskiego, lub przynajmniej posiadającego wyraźny dźwięk” (Saint-Exupéry). Pragnienie przygody jest normalne i zdrowe. Tylko… gdzie ją znaleźć?
Nie podejdzie nam ona do stolika w kawiarni, nie wyjdzie naprzeciw, gdy obijamy się na skwerku, nie jest przygodą pójście do kina – to zbyt łatwe, zbyt powszednie, zbyt bliskie.

Nuda – owa niezaspokojona potrzeba wydarzeń – dopada każdego, kto nie jest przyjacielem dalekiej drogi. A nie ma takiej drogi tam, gdzie wszystkie myśli i działania kierują się tylko do bliskich przyjemności. Pojęcie przygody jest nierozerwalnie związane z napięciem, z pokonywaniem trudności, z dążeniem do ambitnego celu.

Więc, nie ma rady – musisz wiedzieć, czego chcesz.

Stefan Garczyński

———

Na podstawie wydobytego z prywatnego archiwum Autora szkicu artykułu do rubryki „Cel życia”  w Fakty i Myśli,  data nieznana, lata 60-70. Być może ten fragment pojawił się w którejś z książek Autora, ale do tej pory nie znalazłem w tej formie.

Wspomóż tę stronę i czytelnictwo

 

		
0

Podziel się / Share Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedintumblrmail
Zobacz jeszcze / See also Facebookpinterest

 

0