Nowoczesny prorok

(Aldous Huxley)

Zamiast brody – ma okulary, zamiast na cuda – powołuje się na naukę, zamiast przeklinać – ironizuje, nie grzmotem do lęku, nie sugestywnym entuzjazmem do serca, lecz logiką przemawia do rozumu. Z dziesięciu tysięcy dróg wiodących do „zbawienia” wybrał drogę rozumu, choć „zbawienie leży poza rozumem”. Nie nuży, może dlatego, że wolny czas spędza malując, może dlatego, że jest urodzonym satyrykiem, może dlatego, że wie, iż nawet o Bogu mówiąc trzeba czasem bawić. Uczony i gentleman, dziennikarz i artysta, bez pruderii opisuje zboczeńców płciowych i prosty hołd oddaje świętym. Aldous Huxley to nowoczesny prorok.
Huxley nie jest człowiekiem, który sam intensywnie żyje, ale tym lepiej umie wyżywać się w obserwacji, tym lepszym jest nauczycielem krytycznego patrzenia. „Moją ambicją i przyjemnością jest rozumienie nie działanie”. Obserwacja ludzi jest dla niego najlepszą zabawą i tej zabawy uczy swymi powieściami. Ale powoli sztuka jego staje się czymś więcej niż zabawą:
„Literatura jest filozofią i nauką, językiem piękna wyraża prawdę”. Do lat trzydziestych prawdą była dla Huxley’a tylko zabawa obserwacji, lecz wydoskonalona sztuka obserwacji doprowadziła go do czegoś więcej: obecnie prawdą jest dla niego także demokracja i religijne uniesienie. Tak zręcznie w jego powieści wstawiane esseye stają się coraz liczniejsze i dłuższe – to co ma Huxley do powiedzenia coraz trudniej jest wyrazić tonem kpiarza „rozsiadłego” w loży życia. Za obiektywizm płaci się postawieniem poza nawias życia – wnosząc coś do życia Huxley przestał być obiektywnym, odkrył w życiu coś takiego, co kazało mu wyskoczyć z wygodnej loży i stać się człowiekiem gorącym, wejść na scenę.
Powieść Huxley’a nie jest już dziś „sztuką samą w sobie”, lecz służy pewnym określonym celom. Wyraźnie to zresztą widać, porównując jego powieści z innymi dziełami. Np. w „After many a Summer…” (Po wielu latach), wątek powieści jest tylko pretekstem dla wyłożenia publiczności, która czytuje tylko powieści, idei dwóch poprzednich książek: „Science, Liberty and Peace” i „The Perennial Philosolphy” (Nauka. Wolność i Pokój i Wieczna filozofia).
Huxley liczy obecnie 53 lat* i przejawia coraz więcej energii życiowej. Do niedawna widział bardzo źle – groziła mu ślepota, przez długi okres czasu chodził z zawiązanymi oczyma. Przezwyciężył chorobę przede wszystkim dzięki specjalnej gimnastyce oczu. Teraz jest na tyle zdrów, że osobiście kieruje nakręcaniem filmu, którego scenariusz sam opracował. Stany Zjednoczone, bo w nich Huxley żyje, spodziewają się, że ten film „The Gioconda smile” postawi artystyczną wartość i problematykę filmu amerykańskiego co najmniej na równi z filmem francuskim.
Film ma być muzyczny w sensie literacko-huxleyowskim t. zn. wyrażać będzie „całe gmachy myśli i uczuć w rytm zabawnej i prostej melodii walca”. Kontrapunktowe zestawienia scen będą zapewne wywoływały wiry w umysłach widzów, wiry, których centrum będzie credo ich twórcy.
Te credo to przede wszystkim potępienie technicznego postępu, który szczególnie w Ameryce jest głównym czynnikiem duchowej regresji. „Postęp techniczny nie tylko pogłębia opanowanie ducha ludzkiego przez materię, lecz także ogranicza psychiczną i polityczną wolność człowieka”. „Do dziś dnia naukę stosuje się dla „gleichszaltowania” ludzi hasłami jednolitej propagandy i dla zapewnienia mniejszości despotycznej władzy nad większością. Możliwości techniki powinny być użyte na stworzenie systemu społeczeństwa gospodarczo i administracyjne zdecentralizowanego”.
W swoich pismach politycznych Huxley podkreśla, że sama polityka jest niczym, że zagadnienie organizacji, ludzkiej musi być rozwiązane jednocześnie na płaszczyźnie ekonomicznej i religijnej, filozoficznej, i biologicznej, politycznej i techniczno-produkcyjnej, socjalnej i artystycznej.
Religijna wiara Huxley’a jest ciekawą mieszaniną pierwiastków deistycznych, hinduskich i protestanckich. Duży wpływ ma na niego znany ze stworzenia „Zakonu Gwiazdy” Krishnamurti. Ten Hindus, rzeczywiście czystej wody idealista, rozwiązał swój zakon w chwili jego największego powodzenia, a to ponieważ uznał, że zbyt wiele przesiąkło doń ludzkich elementów snobizmu, przymusu, rytuału i blichtru. Huxley przejął od Krishnamurtiego, z którym razem żyje, przekonanie, że religijną wartość życia daje tylko wewnętrzna przemiana człowieka, niezależna od wszelkich organizacyj, że znaczenie ma tylko mistyczne przejrzenie jednostki, przejrzenie, które nadaje ton jej powszednim. i niepowszednim dniom. Huxley dopatruje się możliwości osiągnięcia tego wewnętrznego światła tylko w osobistym wysiłku, w którego dokonaniu mogą być pomocne te religie, które uwagę ludzi odrywają od wyłącznego zainteresowania światem, które uczą kochać Boga, bliźnich i naturę.
Jak gdyby na potwierdzenie teorii, że najwyższe prawdy wyrażać można tylko muzycznie, Huxley nadaje swym powieściom wiele muzycznych elementów. Nie tylko wokół przypadkowej sceny – melodii owija głębię swojego poglądu na świat, nie tylko żongluje kontrapunktami, lecz także po mistrzowsku wprowadza w literaturę element modulacji. Czyni to, pokazując, jak „różni ludzie kochają, modlą się lub umierają – każdy na swój sposób, jak różne istoty rozwiązują ten sam problem”. Czyni to także, przedstawiając swoje sceny – melodie w świetle stale zmieniających się reflektorów nauki, religii, metafizyki, poezji, zmysłowości i estetyki. Umieszczone w jednym człowieku mieszaniny sexu i filozofii, mistycyzmu i chciwości, romantycznego marksizmu i sceptycznego sentymentalizmu, dają silne efekty jazzowe, ale jednocześnie jakże prawdziwie obrazują skomplikowanie człowieka i skomplikowanie czasów, w których żyjemy, jakże wiernie oddają istnienie w większości nowoczesnych ludzi przekonań i wiar skrajnie sprzecznych.
Zgodnie ze swymi zasadami Huxley sam wykonuje przypadającą nań część prac domowych, a czyni to z takim roztargnieniem, że jak mówi o nim żona, „głowa jego wystaje wtedy ponad dach” (co zupełnie jest możliwe przy jego wzroście (prawie 2 metry). Ale, gdy Huxley patrzy na ludzi, nic nie uchodzi jego uwagi. Chociaż, trzeba to przyznać, interesuje go tylko parę typów ludzkich, może dlatego, że jak sam mówi, „główną wadą powieści idei i myśli jest to, że trzeba pisać o ludziach, którzy wyrażają sobą-jakieś myśli i idee, a ci stanowią co najwyżej 1% ludzkości”. Jeden z krytyków w następujący sposób charakteryzuje huxley’owskie typy:

Główną postacią powieści jest prawie zawsze pisarz, hamletyzujący, stojący na uboczu życia, intelektualista, który w swoim notatniku precyzuje opinie Huxley’a o toczącej się akcji. Jago przeciwnikiem jest jakiś inteligentny i jakby zboczony sentymentalista, który jednocześnie urzeczony i znużony życiem, jak dzisiejsi egzystencjaliści, robi kult ze swej „morskiej choroby”. Poza nimi występuje zawsze z dużą sympatią naszkicowany, lecz jednocześnie wyszydzony „racjonalista – materialista”, poza tym jakaś uwodzicielska syrena, znudzona, zła, wykolejona nadmiarem wszelkiego rodzaju przyjemności. Dość niespodziewanie znajduje się zwykle w tym towarzystwie staroświecka matka, ideał dobroci, cierpliwości i poświęcenia. Jest też zawsze człowiek żyjący zmysłami i dla zmysłów – refleks młodzieńczej sympatii Huxley’a dla D. H. Lavrance’a i obraz jego dzisiejszego przekonania, że szczęście znaleźć można tylko pod poziomem człowieczeństwa i ponad nim. Wszystkie te typy są trochę nienaturalne, trochę skarykaturowane, bo jak sam ich twórca mówi: „ludzie, którzy odpowiadają dokładnie sformułowanym pojęciom, nie są całkiem realni, są trochę monstrualni”. Dlatego obok nich, albo w nich wprowadza Huxley do powieści ludzi, będących saksofonami sprzeczności.

Ten obraz huxley’owskiego świata zakończmy wykreśleniem linii jego ewolucji poprzez powieściopisarską twórczość autora. Ch. J. Rolo, idący śladami Huxley’a młody autor amerykański tak charakteryzuje powieści swego mistrza:
„Crome Yellow” (1931) – obraz życiowej niewystarczalności świadomego rozumu. Intelektualizm jako najdoskonalsza forma ucieczki od odpowiedzialności życiowej, doskonalsza od wszelkich narkotyków. „Książki to opium”. „Szaleniec a nie filozof trafia w sedno, składając hołd temu, co jest podstawą życia – namiętnościom i instynktom”.
Antic Hay” (1923) – dramatyzuje w obrazach życia konsekwencje naukowego materializmu.
Point Couniter Point” (1928), (Ostrze na ostrze) – pochwała „szlachetnej dzikości”, prostego, zmysłowego i artystycznego przeżycia, przy jednoczesnym wyszydzeniu postawy naukowej, polityczno-ideowej, hipokratycznej i burżuazyjnej.
Brave New World” (1932), (Nowy wspaniały świat) – satyryczne przedstawienie rozstajnych dróg ludzkości: powrót do barbarzyńskiego prymitywizmu, lub całkowite zmechanizowanie istot ludzkich; namiętności i cierpienie lub psychiczna śmierć; Huxley stoi po stronie prymitywizmu.
Eyelesś in Gaza” (1936), (Niewidomy w gazie) – nie przywiązywanie się do rzeczy materialnych jest drogą do zjednoczenia się z jedyną duchową rzeczywistością, jest „formą życia wiele intensywniejszą, bogatszą i doskonalszą od życia zwykłego”. „Dobro, rozumuje Antoni Beavis, jest tym co jednoczy, zło – pogłębia rozdział. Duma, nienawiść, złość, te istotnie złe uczucia, są złymi ponieważ intensyfikują poczucie odrębności”.
After Many a Summer” – okrutnie wyśmiewa człowieka, którego główną namiętnością jest maksymalnie przedłużyć sobie życie, wykazuje raz jeszcze przyprawiającą o mdłości pustą przepaść bogactwa i nauki traktowanej, jako dobro „samo w sobie”. Ideały to tylko projekcje niektórych wyolbrzymionych aspektów naszej osobowości. Obserwacja wykazuje, że wszelkie idealizmy prowadzą do wojen, prześladowań i masowych szałów. Jedynie mądrym i szczęśliwym dopełnieniem życia jest wzniesienie się ponad czas i ponad materię, by zjednoczyć się z Boską substancją wszechświata. Podobna jest myśl przewodnia dziwnego opowiadania „Time must have a stop„.
Huxley startował, głosząc, że „wszystko jest niebezpiecznym narkotykiem poza rzeczywistością, która jest nie do zniesienia”, dziś mówi on, że „życie ludzkie jest opowiadaniem idioty, jeśli nie przepoimy go atmosferą jedynej Boskiej Rzeczywistości”.

Stefan Garczyński
———-

* Gdy artykuł był pisany, tj. w 1947  r. (Garczyński miał wtedy 27 lat)

0
Podziel się / Share Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedintumblrmail
Zobacz jeszcze / See also Facebookpinterest